Spotkanie Konsulty Rodziny Salezjańskiej

12 lutego 2010

Być uczniem i apostołem Chrystusa we wspólnocie Rodziny Salezjańskiej

Po raz trzeci od momentu powołania Konsulty jej członkowie zgromadzili się w sobotę 6 lutego 2010 r. na dorocznym spotkaniu. Odbyło się ono w Krakowie – Nowej Hucie, w szkole podstawowej, którą od 6 lat z dużym z powodzeniem prowadzą siostry salezjanki, pod kierownictwem s. Leokadii Wojciechowskiej. Nieco schowana wśród osiedlowego blokowiska jest jego jasnym promieniem i nadzieją na możliwość takiego wychowania młodego pokolenia, które nie będzie uciekać z kraju i nie będzie się bało żyć według wskazań orędzia ewangelicznego. Szkoła działa pod patronatem błog. Laury Vicuna, której figura ustawiona blisko wejścia przypomina ideał oddania życia dla miłości.
Uczestnikami spotkania byli przedstawiciele wszystkich gałęzi RS w naszej Inspektorii, a więc salezjanie (ks. insp. M. Chrzan, ks. D. Bartocha, ks. M. Dziubiński, ks. Z. Latawiec), siostry CMW (s. insp. T. Czekała, s. L. Wojciechowska. s. D. Oświecińska, s. M. Pilarska), p. A. Krawyciński (SSW), p. W. Sojka z 2 kolegami), przedstawicielka VDB, ks. M. Kuczała (michalita), s. Dolores (michalitka). Po wstępnym zapoznaniu się z obiektem szkolnym przeszliśmy do miejscowej kaplicy, w której zgromadziła się grupa uczestników liturgii eucharystycznej, razem z małym zespołem dzieci – tych najbardziej związanych ze szkołą i z siostrami – oraz przedstawiciele świeckiego personelu tutejszego ośrodka. Mszy św. koncelebrowanej przewodniczył ks. Inspektor, który w homilii nawiązał do wątku odwiedzin Matki Bożej u Elżbiety. Była to ludzka posługa, połączona z wejściem Boga, posługa przynosząca radość, w czym streszcza się także nasze zadanie.
Tak widzi je Ksiądz Generał Chavez, który w tegorocznej Wiązance przypomina słowa prośby z Ewangelii: – Panie, chcemy zobaczyć Jezusa. Wzorem ubiegłego roku, po powitaniu i krótkiej prezentacji uczestników, w sali obejrzeliśmy na wstępie ilustrację słowno – obrazową tego przesłania naszego Przełożonego. Spokojna refleksja pozwoliła m.in. z większą przyjaźnią spojrzeć na nieco zaskakujący obraz wykorzystany jako artystyczne tło do komentarza głównego przesłania Wiązanki.
Drugim ważnym punktem tej części spotkania było wystąpienie s. Doroty – uczestniczki Dni Duchowości w Rzymie, która z entuzjazmem dzieliła się swoimi wrażeniami, sygnalizując główne momenty tego czasu. Jest to obfity materiał w postaci konferencji, homilii, także świadectw różnych osób ze świata salezjańskiego (małżeństwo Bellocchi). S. Dorota z żalem stwierdziła, że jest w stanie przekazać jedynie cząstkę tego bogactwa, ale pocieszono ją, że będzie miała jeszcze okazję do dłuższej relacji.
Taką sposobność stworzy nasz inspektorialny Dzień Duchowości, którego zorganizowanie zaproponował ks. Inspektor; miałby się odbyć jeszcze przed świętami Wielkanocy. Po krótkiej wymianie zdań zebrani zgodzili się co do samej inicjatywy, szczegóły zostawiając do dalszego uzgodnienia (prawdopodobnie 20 marca w Krakowie). W tym punkcie zebrani mieli możność przekazania tych informacji z własnych Grup, które uznają za ważniejsze, oraz zgłoszenia ewentualnych nowych pomysłów lub przypomnienia już zapoczątkowanych inicjatyw. Podtrzymana została m.in. idea umocnienia kultu Wspomożycielki w Oświęcimiu przez zorganizowanie kolejnego czuwania młodzieży w naszym sanktuarium. Przedstawiciele rodziny michalickiej przypomnieli o organizowanym w Miejscu Piastowym dużym spotkaniu dzieci i młodzieży (Michayland) na początku czerwca. P. Aleksander z Lublina mówił m.in. o skautingu, który mógłby stać się formułą atrakcyjną dla młodzieży w skali całej Inspektorii. P. Wiesław – prezes BWS obok mini – wspomnienia o działaniach Związku zaprezentował, jak zawsze, swój entuzjazm i umiłowanie księdza Bosko, w czym pomagają byłym wychowankom spotkania podobne do dzisiejszego. W międzyczasie padały inne głosy, wyjaśnienia ze strony ks. Inspektora i dopowiedzenia innych uczestników.
Przy tak sympatycznej wymianie zdań i debacie, która jak zwykle okazała się za krótka, dotrwaliśmy do obiadu w szkolnej stołówce, która dziś przybrała bardzo odświętny wygląd. Ponieważ weszliśmy już w czas „ostatków”, na stole ukazały się również nieodzowne karnawałowe pączki. I znowu padło zwyczajowe życzenie – zaproszenie: Do rychłego zobaczenia – gdziekolwiek to będzie!

Ks. M. Dziubiński

Możliwość komentowania jest wyłączona.