p. Alicja Jackowska

  4 lata temu     672 Views  

Alicja Jackowska

Kapituła nagrody „Mir Inspektorii Krakowskiej”, na posiedzeniu w dniu 28
stycznia 2013 roku w Krakowie, pod przewodnictwem Księdza Inspektora Dariusza Bartochy i na wniosek Wspólnoty pw. Świętego Krzyża w Kielcach, podjęła jednogłośnie decyzję o uhonorowaniu, Mirem Inspektorii Krakowskiej 2012 Pani Alicji Jackowskej

za wieloletnią, rzetelną, sumienną i pełną oddania pracę kancelaryjną, służbę na rzecz innych parafii na terenie naszej inspektorii oraz fachowe doradztwo prawno – kancelaryjne wielu współbraciom.




LAUDACJA

Alicja Jackowska… a któż to jest? Niewątpliwie takie nieśmiały głosy można było usłyszeć w niektórych wspólnotach, kiedy rozeszła się wieść o przyznaniu nagrody Mira Inspektorii w roku 2013 pani Alicji. Ale jeśli w takiej wspólnocie był obecny Salezjanin, którego posłuszeństwo w ostatnich 30 latach skierowało do pracy w salezjańskim dziele w Kielcach, szybko uspokajał pytającego współbrata mówiąc iż laureatka nagrody za swoją pracę i osobowość w pełni zasługuje na te wyróżnienie.

P. Alicja urodziła się 10 stycznia 1960 roku w Kielcach, do dziś tam mieszka i pracuje. Z Salezjanami związana jest od roku 1978, kiedy to w parafii św. Krzyża swoją długoletnią pracę z młodzieżą rozpoczął ks. Józef Marszałek. Do tego czasu udzielała się w oazie utworzonej przy parafii diecezjalnej. Jej siostrę Joanna, już wcześniej zetknęła się z duchem salezjańskim i będąc kandydatką do Zgromadzenia Sióstr Salezjanek, namawia swoją siostrę by przeszła do tworzącego się i szybko rozrastającego oratorium salezjańskiego. Tam oprócz solidnej formacji duchowej, jaką gwarantował ks. Józef Marszałek zyskuje także równie solidne przygotowanie do wykonywania powierzonych jej obowiązków. Proboszczem parafii był wówczas ks. Bolesław Schneider, który widząc zaangażowanie i odpowiedzialność z jaką wykonywała różne prace przy powstającej bibliotece parafialnej, postanawia zaprosić ją do pomocy w kancelarii. Już wtedy widzi w niej zalążki i talenty by być odpowiednią kancelistka… za co my – późniejsi proboszczowie – jesteśmy mu bardzo wdzięczni.

Po kilku miesiącach, za namową ks. Schnaidera, p. Alicja rezygnuje z dotychczasowej pracy ekonomistki w ówczesnej firmie kolportującej prasę „Ruch” i zostaje zatrudniona jako pracownik kancelaryjny parafii św. Krzyża w Kielcach. Zaczęła bardzo skromnie … od wypisywania życzeń świątecznych dla 24 tysięcy parafian. Z biegiem czasu dochodzą kolejne, bardziej odpowiedzialne obowiązki takie jak: przepisywanie ksiąg metrykalnych: chrztów, ślubów, zgonów, bierzmowanych, prowadzenie korespondencji z kurią i urzędami parafialnymi. Jak dziś mówi, poradziła sobie bez problemu wzorując się na tym, jak wcześniej wykonywał te prace „mistrz prowadzenia kancelarii”, niezmiernie dokładny i solidny ks. Stanisław Wrotkowski. Każdy kancelista zna i wie, jak żmudna a czasem wręcz nudna jest to praca wymagająca anielskiej cierpliwości.
Później do obowiązków doszły sprawy pracownicze, takie jak prowadzenie ubezpieczeń pracowników, podatki czyli po części obowiązki księgowej.

Kolejni proboszczowie widząc rzetelność z jaką wykonuje powierzone obowiązki w nagrodę  dokładają kolejne… P. Alicja cieszy się takim zaufaniem współbraci, że bezpośrednio załatwia wszelkie sprawy kancelaryjne z interesantami. Jak sama przyznaje był też taki czas, kiedy pisze ogłoszenia duszpasterskie i rozkład posługi kapłańskiej na niedzielę, co potwierdza opinię osoby zaufanej. Chciałby tutaj przytoczyć opinie jednego z byłych proboszczów w początkowych latach pracy p. Alicji, który wielokrotnie w kancelarii powtarza: „Dziecko co ty tu robisz … ty przecież jeszcze nie masz wieku kanonicznego!”. Do dziś pytam ile trzeba mieć lat by wejść w wiek kanoniczny… Jednakże to stwierdzenie obrazuje nam jakim zaufaniem cieszy się p. Alicja mimo młodego wieku.

Po kilku latach pracy kancelaryjnej p. Alicja wycofuje się z pracy oratoryjnej i zakłada rodzinę, co nie przeszkadza jej w kontynuowaniu pracy wśród Salezjanów. Trud wychowywania dwóch synów: Bartosza i Karola nie powoduje przerwy w pracy parafialnej. Chciałbym tutaj dodać iż dwaj synowie (dzisiaj mającymi lat 28 i 20) są osobami zaprzyjaźnionymi z Salezjanami i praktykującymi katolikami co może zaświadczyć o dobrym ich wychowaniu.

W jej ponad 30 letnim dorobku pracy dla Zgromadzenia Salezjańskiego zaliczyć możemy prace kancelaryjne wykonane w par. Matki Bożej Częstochowskiej w Niewachlowie i par. Miłosierdzia Bożego w Oświęcimiu-Zasolu. Ślady jej pracy można także znaleźć w Staniątkach i Witowie. Do dziś służy radą i chętnie dzieli się doświadczeniami pracy kancelaryjnej ze współbraćmi z naszej prowincji.

Jej praca wykonywana z pasją, została zauważona przez lokalny kościół diecezjalny co wyraziło się w licznych propozycjach podjęcia pracy w innych parafiach diecezjalnych. Muszę tutaj zdradzić pewną tajemnicę. Wśród wielu propozycji było też zaproszenie ks. Bp. Jaworskiego do pracy kancelaryjnej w kurii diecezjalnej w Kielcach. Mimo tak kuszącej propozycji odmawia. Uważam iż jej decyzja pozostania przy dziele salezjańskim sama w sobie zasługuje po wielu latach na uznanie i szacunek.
Coroczne wizytacje Księzy dziekanów podkreślają jej fachowość, dokładność i sumienność. Pani Alicja posiada niezwykła znajomość środowiska parafialnego, a jej uwagi są bardzo pomocne w pracy duszpasterskiej. Salezjanie, którzy pracowali w tej parafii wysoko cenią jej życzliwość, gościnność i rzetelność w pracy kancelaryjnej.

Chciałbym ze swojej strony wyróżnić dwie cechy naszej laureatki. Przede wszystkim jej wyjątkowa pamięć i znajomość środowiska parafialnego. Wystarczy zapytać o rodzinę przysłowiowych Kowalskich by usłyszeć ile takich rodzin jest w parafii i dowiedzieć się dokładnie gdzie mieszkają. I jeśli się grzecznie poprosi, p. Alicja może powiedzieć więcej informacji, potrzebnych oczywiście proboszczowi w jego pracy pastoralnej. Nie ukrywam iż liczne inicjatywy które są podejmowane przez współbraci w parafii, także w tym roku związanym z obchodami jubileuszu 100 lecia naszej parafii, są konsultowane z p. Alicją, której opinie i podpowiedzi są bardzo cenne.

Druga cecha dopełnia tej pierwszej i niestety nie zbyt często jest spotykana w naszych środowiskach – to dyskrecja. Pomimo ogromnej wiedzy i doświadczeń w jej 30 letniej pracy wśród Salezjanów i dla salezjańskiej parafii, p. Alicja cieszy się opinią osoby dyskretnej, taktownej, odznaczającej się wyczuciem, co pozwala przełożonym i współbraciom traktować jej obecność we wspólnocie w sposób bardzo rodzinny i naturalny.

Kończąc tę krótką laudację, chciałbym zauważyć iż przyznanie nagrody osobie świeckiej – p. Alicji Jackowskiej – może mieć też symboliczne znaczenie. W tym wyróżnieniu możemy docenić i podkreślić wszystkie osoby świeckie pracujące w dziele salezjańskim, które niejednokrotnie w cieniu naszej pracy, dokonują rzeczy wielkich choć mało widocznych.

Ks. Zygmunt Kostka, sdb