państwo Anna i Zdzisław Bikowie

  2 lata temu     1410 Views  

Panstwo BIK

Kapituła nagrody „Mir Inspektorii Krakowskiej”, na posiedzeniu dnia 17
grudnia 2014 roku w Krakowie, pod przewodnictwem Inspektora i na jego wniosek, podjęła jednogłośnie decyzję o uhonorowaniu,

za szczególne zasługi we wspieraniu
działalności i rozbudowy materialnej dzieł Inspektorii Krakowskiej,
przykład dobrych relacji wychowawczych w rodzinie
oraz postawę patriotyzmu i filantropii,

Mirem Inspektorii Krakowskiej 2014 Państwa Annę i Zdzisława Bików

W imieniu salezjanów Inspektorii Krakowskiej wyrażam szczególne uznanie, wdzięczność i modlę się o Boże błogosławieństwo.

LAUDACJA
Inspektoria Krakowska od 2008 roku, czyli od 75 rocznicy podziału na inspektorię warszawską i krakowską, honoruje nagrodą zwaną Mirem Inspektorii Krakowskiej osoby szczególnie zasłużone dla działalności wychowawczej, edukacyjnej, ewangelizacyjnej i naukowej w Inspektorii Krakowskiej lub osoby otaczające wielką troską bazę materialną służącą wyżej wymienionej działalności.

Z ogromną przyjemnością spełniam ten niezwykły dla mnie zaszczyt i prezentuję zebranym podczas tej uroczystości, szczególnie młodzieży, sylwetki laureatów nagrody Mir Inspektorii Krakowskiej za rok 2014 – Państwa Anny i Zdzisława Bików. Anna z domu Nowak urodziła się w Blachowni, dziś dzielnicy Częstochowy, Zdzisław urodził się w Dąbrówce Wisłockiej w powiecie mieleckim. Obecnie swoje życie związali ze Śląskiem, mieszkając w małej miejscowości w pobliżu Tarnowskich Gór.
W swoich rodzinach otrzymali staranne wychowanie oparte na określonych wartościach, koncentrujących się wokół osi Bóg – honor – Ojczyzna.

Po ukończeniu szkoły średniej studiowali na Akademii Ekonomicznej w Katowicach. Studia te zakończyli nie tylko zdobyciem tytułów magistra, ale także szczęśliwym małżeństwem.

W trakcie studiów oprócz zdobywania wiedzy rozpoczynają trwającą do dziś działalność biznesową. Lata solidnej pracy, zbierania doświadczeń, wykorzystywania okazji do prowadzenia działalności przynoszącej choćby niewielkie zyski, że wspomnę choćby wakacyjne nadmorskie usługi fotograficzne czy słynne w tamtym czasie „szczęki” (młodym winien jestem wyjaśnienie, że „szczęki” to rodzaj rozkładanego stanowiska do sprzedawania produktów, coś jakby dwumetrowa walizka).

Przez lata podejmowali działania na różnych polach i różnych rozmiarów, ale w sumie doprowadziły one do stworzenia – najogólniej mówiąc – Grupy Kapitałowej Karbon 2 i Grupy kapitałowej Fasing wraz z całą towarzyszącą temu strukturą. Działalność Państwa Bików rozwijała się przez lata, aż do stworzenia firm cieszących się ugruntowaną renomą i opinią rzetelnych partnerów na rynku polskim i zagranicznym. Trzeba tu wymienić obrót węglem, następnie także obrót stalą, współpracę z najważniejszymi hutami w kraju i za granicą, działalność budowlano-remontową, a wśród niej głównie realizacje przemysłowe, budowy i remonty szpitali, szkół, ośrodków rekreacyjno-wypoczynkowych, wykonawstwo największego w Katowicach kompleksu mieszkaniowego – osiedla Zalesie, sprzedaż i produkcję pojazdów elektrycznych, linię produkcyjną pelletu z węgla brunatnego oraz całą gamę produkcji urządzeń do przemysłu górniczego.

W 2006 roku Fasing otworzył produkcję łańcuchów w Chinach. Dzięki ciężkiej pracy i zdolnościom zarządzania udało się sprawić, że łańcuchy produkowane dla górnictwa znane są na całym świecie i używane w wielu krajach Europy, w Stanach Zjednoczonych, Australii, Meksyku i Chinach.

Nie bez znaczenia jest także współpraca naukowo-techniczna z Akademią Górniczo-Hutniczą w Krakowie, Wojskową Akademią Techniczną w Warszawie i Głównym Instytutem Górniczym.

Zdaję sobie sprawę, że wszystko, co powiedziałem dotychczas podczas tej laudacji, brzmi dosyć sucho i poważnie – co stoi w przeciwieństwie do bardzo miłych, życzliwych, ciepłych, gościnnych, pełnych wrażliwości i dobroci Państwa Anny i Zdzisława. Oczywiście mógłbym opowiedzieć historie opatrzone tagiem (tytułem): „kowalstwo”, „piłka nożna”, „nauczycielka”, „cukier” itp., które zapewne wywołują uśmiech i wspomnienia u naszych laureatów, ale być może byłoby to nadmierne sięganie do ich prywatności. Nie pominę jednak osobistego doświadczenia, w którym zarówno Pani Anna jak i Pan Zdzisław, przy całym swoim przywiązaniu do pracowitości i solidności, nie spacerują pomiędzy pracownikami w czasie ich obowiązków, by nie budzić wrażenia nadmiernej kontroli albo nie być zmuszonymi do wyciągania konsekwencji służbowych za drobne niedociągnięcia. Słyszałem opowiadanie o bardzo intratnej propozycji odkupienia udziałów w firmie, na co Pan Zdzisław powiedział: „Nie możemy teraz tego sprzedać, co z ludźmi z którymi przez tyle lat budowaliśmy firmę?”. Szanując prywatność Państwa Bików i Wasz czas, pominę inne opowiadania, choć byłyby jeszcze bardziej budujące.

Nie opuszczę jednak kilku prywatnych zdań świadectwa dyrektor szkoły i opiekuna chóru młodzieżowego „Cantores Don Bosco”, pani Moniki Burdyszek.

„W osiągnięciu sukcesu Państwu Bikom pomogło przesłanie: najważniejszy jest człowiek i jego dobro. Tak jak mają szeroko otwarte działania biznesowe, tak w sposób zadziwiający mają szeroko otwarte serca na działania charytatywne i dzielenie się z potrzebującymi. Sprawia im to radość i zadowolenie. Ich dotychczasowa droga to również świadectwo wiary i dojrzałej postawy człowieka ufnego i oddanego Panu Bogu. Z dumą podkreślają swoją przynależność do Rodziny Salezjańskiej. Na postawione w przeszłości pytanie w gronie wielu biznesmenów, co Pan Zdzisław Bik uważa za swój największy sukces, odpowiada bez chwili wahania: czytanie wezwania modlitwy wiernych na placu św. Piotra w Watykanie podczas mszy sprawowanej przez św. Jana Pawła II w ramach uroczystości beatyfikacji księcia Augusta Czartoryskiego w 2004 roku”.

W 2004 roku Państwo Anna i Zdzisław Bikowie rozpoczęli trwającą do dziś przygodę ze wspominanym już salezjańskim zabrzańskim chórem młodzieżowym „Cantores Don Bosco”. Dzięki ich hojności i wsparciu chór może co roku wyjeżdżać na warsztaty i koncertować w krajach całej Europy. Młodzież zapamięta to do końca życia. Muszę wspomnieć bezpośrednie wsparcie młodzieży z Zabrza, Oświęcimia, Polany, Rzeszowa, Odessy – a pośrednio całej Inspektorii.

Ponad rok temu napisałem do wszystkich salezjanów inspektorii krakowskiej, a także pochodzących z niej i pracujących na całym świecie, list ze słowami: Czytając życiorysy świętego Jana Bosko nieustannie natykamy się na wtrącenia o finansowym wsparciu jego dzieła. Przyznaję, że przez lata myślałem, że takie czasy już się skończyły, że dziś nie ma osób, które zechcą ze swoich prywatnych dochodów przekazać znaczącą sumę na dzieło wychowania. Osobami, które uświadomiły mi, że nic się nie zmieniło, byli dobrodzieje, którzy wybudowali i przekazali nam sportowe boisko w Zabrzu, a obecnie w znaczący sposób wspierają rozbudowę dzieła w Szczyrku.
Mając przed oczyma wiele wspaniałych cech naszych laureatów, wspomnę o jednej, która od zawsze mnie fascynowała, a ostatnio jakbyśmy o niej zapominali – myślę o słowności, o tak zwanym dotrzymywaniu słowa. Zapewne wielu pamięta historię boiska w Zabrzu, jak wraz z postępem prac rosły trudności i koszty, a pan Zdzisław mówił tylko jedno: powiedziałem, że zbuduję.

Po raz pierwszy w historii tej nagrody otrzymują ją małżonkowie, rodzice. Podkreślamy tym gestem nie tylko ich ogromne zaangażowanie finansowe w rozwój dzieł Inspektorii, ale także piękno ich życia rodzinnego. Ich dumą i radością są córka Aleksandra i syn Mateusz, absolwent i wychowanek salezjańskiej szkoły w Zabrzu. Oboje mieli rodzeństwo i wartości, które stały u źródła ich wychowania i stają się obecnie fundamentem wychowania i relacji rodzinnych ze wszystkim członkami wielkiej rodziny w czasie zjazdów i spotkań.

Dziś, w przeddzień dnia dwusetnej rocznicy urodzin świętego Jana Bosko – Ojca i Nauczyciela młodzieży, twórcy nowej drogi duchowości, założyciela Zgromadzenia Salezjańskiego, patrona miasta Oświęcim, honoruję Państwa Annę i Zdzisława Bików Mirem za szczególne zasługi we wspieraniu działalności i rozbudowy materialnej dzieł Inspektorii Krakowskiej, przykład dobrych relacji wychowawczych w rodzinie oraz postawę patriotyzmu i filantropii, w dowód uznania zasług i jako wyrażenie szczerej wdzięczności za ofiarowane dobro młodzieży, salezjanom i Rodzinie Salezjańskiej.

W tym geście chcemy pamiętać i wyrazić wdzięczność wszystkim naszym dobrodziejom, znanym i anonimowym, pamiętamy o tych wspaniałych osobach, które wspierają dzieła świętego Jana Bosko w naszej inspektorii.
Proszę świętego Jana Bosko i Maryję Wspomożycielkę Wiernych o wstawiennictwo u Boga za Wami, Waszymi rodzinami i podejmowanymi przez Was inicjatywami. Niech Boże błogosławieństwo towarzyszy Wam każdego dnia!