Kalina kwitnie i owocuje

  2 miesiące temu     597 Views  

Z obchodami jubileuszu 700-lecia nadania Lublinowi praw miejskich przez króla Władysława Łokietka zbiegła się też 90. rocznica przybycia duchowych synów św. Jana Bosko do tegoż miasta. Salezjański jubileusz swą obecnością uświetnił  radca regionalny regionu Europa Środkowo-Północna, ks. Tadeusz Rozmus, który przewodniczył uroczystej Eucharystii i wygłosił okolicznościowe kazanie. Ks. radca tego samego dnia zakończył nadzwyczajną wizytację we wspólnocie salezjanów na Kalinowszczyźnie.

Centralnym punktem programu rocznicowych obchodów była oczywiście msza św., którą wspólnie celebrowało m. in. kilkunastu kapłanów związanych obecnie lub w przeszłości z lubelską placówką. W asyście ks. Rozmusa znaleźli się współbracia szczególnie zasłużeni dla salezjańskiej wspólnoty na Kalinowszczyźnie i ogólnie zgromadzenia: ks. Jan Krawiec – pierwszy proboszcz miejscowej parafii Matki Bożej Wspomożenia Wiernych oraz ks. prof. Stanisław Wilk, nie tak dawno rektor Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego. Liturgię okrasiła pięknym śpiewem dziecięca schola Salezjańskie nutki.

Wracając do historii: salezjanie rozpoczęli działalność duszpastersko-wychowawczą na Kalinowszczyźnie wskutek zaproszenia ks. bpa Leona Fulmana, ordynariusza diecezji lubelskiej oraz daru od nawróconego na katolicyzm majętnego Żyda. Tadeusz Waisberg ofiarował im posiadłość, na której znajdowały się ruiny kościoła i klasztoru pofranciszkańskiego oraz ogród. Organizatorami nowej placówki zostali ks. Józef Strauch i koadiutor Franciszek Szkopek, którzy przybyli na to miejsce 8 września 1927 r. Zakonnicy z biegiem czasu podejmowali liczne inicjatywy wychowawcze, otworzyli bursę dla chłopców, założyli oratorium a także wiele grup i stowarzyszeń, starając się zakorzenić system wychowawczy św. Jana Bosko i rozwijać jego charyzmat w lubelskim środowisku. Młodzież chętnie garnęła się do salezjanów, bo u nich znajdowali dom i miejsce do rozwoju duchowego, do nauki oraz zabawy. W 1979 r. ks. bp Bolesław Pylak erygował u zakonników parafię pw. Matki Bożej Wspomożenia Wiernych, wszak kaplicę pod tym tytułem mieli prawie od półwiecza.

Ks. radca wygłaszając kazanie oczywiście wspominał o historii tego szczególnego miejsca i o wszystkich, którzy przyczynili się do zaszczepienia w Lublinie charyzmatu Księdza Bosko. Wspomniał o wkładzie wielu salezjanów, salezjanek, współpracowników salezjańskich, Ochotniczek Księdza Bosko, wychowawców, zaangażowanych świeckich. Dodał, że kontynuacja i rozwój dzieła na Kalinowszczyźnie były i są możliwe właśnie dzięki wysiłkowi ich wszystkich. Ale owoce ich pracy nie ograniczają się tylko do tego miejsca, co kaznodzieja podkreślił zwracając uwagę na zaangażowanie wielu współbraci w pracę naukową na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim. Oddziaływanie salezjanów na środowiska akademickie, ich wpływ na formację intelektualną i moralną całych pokoleń wychowawców, naukowców, księży itd. – pozwoliły ks. radcy stwierdzić, że znaczenie dzieła salezjańskiego na Kalinowszczyźnie jest nie do przecenienia w skali całego kraju, a nawet Europy.

Na koniec kazania ks. Rozmus w imieniu Przełożonego Generalnego, ks. Angela Fernandeza Artime podziękował wszystkim zaangażowanym w rozwój tegoż dzieła porównując ich wysiłek do podlewania i pielęgnowania rośliny, która pięknie kwitnie i wydaje liczne owoce. Jest to dość trafne porównanie w zestawieniu z konkretnymi liczbami i faktami: przy liczącej ponad siedem tysięcy wiernych parafii działają m.in. Stowarzyszenie Współpracowników Salezjańskich, Akcja Katolicka, Legion Maryi, Apostolstwo Dobrej Śmierci, Żywy Różaniec, Neokatechumenat. Każdego dnia salezjanie umożliwiają dziesiątkom, a nawet setkom ludzi przystępowanie do sakramentów. Regularnie odprawiana jest Eucharystia w rycie trydenckim. Młodzież gromadzi się w Oratorium Młodzieżowym im. św. Jana Bosko, w Salezjańskiej Świetlicy Środowiskowej im. św. Dominika Savio albo w różnych zespołach Salezjańskiej Organizacji Sportowej. Nie brakuje imprez, festynów, pielgrzymek i wyjazdów. A wszystko to pod życzliwym okiem proboszcza i dyrektora wspólnoty, ks. Michała Kalety. I całej wspólnoty, bo nie kto inny, ale właśnie współbracia swoją posługą, oddaniem i pracą dzień po dniu przyczyniają się do budowania i umacniania salezjańskiego dziedzictwa Kaliny.

Świętowanie jubileuszu rozszerzone zostało o „Pożegnanie lata”, czyli rodzinny festyn, na którym nie brakowało atrakcji dla osób w każdym wieku. Dorośli mogli bezpłatnie zbadać stan swojego zdrowia (pomiar tkanki tłuszczowej), skonsultować się z dietetykiem, a w przypadku braku przeciwwskazań… skosztować kiełbaski z grilla. Oprócz tego do dyspozycji chętnych był masażysta i fizjoterapeuta. Młodsi wybierali trampoliny oraz dmuchane zjeżdżalnie i zamki do skakania,  chłopcy chętnie też wcielali się w rolę wojowników. Do malowania twarzy ustawiały się całe kolejki, a dużą popularnością cieszyły się też tańce integracyjne, loteria fantowa, wata cukrowa i… teleskop, przez który można było poobserwować słońce.

ks. Krzysztof Cepil SDB
foto: ks. Marcin Śnieżyński SDB (kościół), ks. Krzysztof Cepil SDB (festyn)