Upragniona wolność

  1 miesiąc temu     368 Views  

Ta wiadomość lotem błyskawicy obiegała cały świat, sprawiając zainteresowanie wszystkich mediów. Po ponad półtorarocznym uwięzieniu, spowodowanym porwaniem, na wolność powrócił ks. Tom Uzhunnalil, salezjanin. „To wielka wiadomość: nasz współbrat Thomas został uwolniony i teraz jest tutaj z nam“, pisze Przełożony Generalny ks. Ángel Fernández Artime. Choć nie wiemy jeszcze szczegółów samego uwolnienia, sam fakt odzyskanej wolności, sprawiam iż cały świat salezjański, kieruje w stronę Boga modlitwę wdzięczności, oraz wyraża ją ty, którzy przyczynili się do uwolnienia ks.Toma.

Jak donosi ANS uwolniony „kapłan sprawia wrażenie spokojnego i gotowego do działania i nie skupiając się na szczegółach, odpowiadał na pytania swych współbraci. Potwierdził, że w chwili uprowadzenia znajdował się w kaplicy domowej ośrodka misjonarek miłości w Adenie, dodając, że po porwaniu nie traktowano go źle, a gdy szybko zaczął chudnąć, terroryści zaczęli go karmić lekarstwami na cukrzycę, których potrzebował. Przez cały czas swego uwięzienia nosił to samo ubranie a ze swymi porywaczami, którzy między sobą rozmawiali po arabsku, porozumiewał się po angielsku. W tym okresie dwu- lub trzykrotnie przenoszono go z miejsca na miejsce, ale wówczas zawsze miał zawiązane oczy“.

Pierwsi salezjanie, którzy mieli okazje spotkać się z ks. Tomem, byli zdumieni świadectwem jego wiary. Pierwszą rzeczą o którą poprosił to możliwość sprawowania Eucharystii w kaplicy Matki Bożej wspomożeni a Wiernych, znajdującej się w naszym domu na terenie Watykanu. Również sam przedłożony generalny mówi: „Zrobiło na mnie ogromne wrażenie, kiedy dowiedziałem się, że każdego dnia odprawiał Eucharystię, chociaż czynił to bez chleba i wina, ofiarując Panu to, co przeżywał. Przeżywał jako dar Boży bardzo proste rzeczy, takie jak spokojne spanie czy przeżywanie każdej chwili w pokoju. Na rozpoczęcie każdego nowego dnia nie przestawał się modlić, rozmawiając z Panem, ofiarując się za wszystkich, za Kościół, za młodzież”. Wyrazem tej wdzięczności za niezłomna postawę wiary, ksiądz generał ofiarował uwolnionemu kapłanowi swój krzyż salezjański. „Chcę ci ofiarować mój salezjański krzyż, który noszę zawsze ze sobą, abyś odtąd ty go nosił. Oznacza to w jakiejś mierze, że wszyscy salezjanie od dzisiaj są z tobą i na zawsze”.

W dowód wielkiego uznania i szacunku wobec postawy niezłomnej wiary ks. Tom Uzhunnalil został 13 września b.r., przyjęty na audiencji prywatnej, przez papieża Franciszka. Przez następne dni będzie przebywał w domu salezjańskim znajdującym się na terenie Watykanu.

Ks. Andrzej Gołębiowski SDB

Foto: ANS

 

 

Zapisz