Młodzież za Synod i dla Synodu

  4 miesiące temu     286 Views  

Dziś wystartowała inicjatywa Sztafeta Młodych „Młodzież za Synod”. Polega ona na tym, że codziennie przez pół roku, jedna grupa lub wspólnota młodzieżowa modli się w intencji XV Zgromadzenia Ogólnego Synodu Biskupów nt. „Młodzież, wiara i rozeznanie powołania”. W półrocznej modlitewnej sztafecie chcemy otoczyć modlitwą wszystkich młodych na całym świecie, księży biskupów, którzy będą obradować na Synodzie oraz owoce tego spotkania. Wszystkie grupy modlą się tymi samymi modlitwami: oficjalną modlitwą za Synod oraz jedną dziesiątką różańca. Sztafeta potrwa do 3 października, czyli do dnia otwarcia Synodu. Dlatego też wraz z młodzieżą z Oratorium w Rzeszowie weźmiemy udział w tym duchowym przedsięwzięciu 10 kwietnia.

Przy tej okazji chciałbym się podzielić refleksjami po lekturze dokumentu, który został opublikowany w języku włoskim i angielskim po przed-synodalnym spotkaniu papieża Franciszka z młodzieżą na Watykanie w dniach 19-24 marca. Wzięło w nim udział ok. 300 młodych reprezentujących konferencje biskupie z całego świata. Dodatkowo wziąłem pod uwagę wypowiedzi ks. Rossano Sali SDB, jednego z sekretarzy Synodu.

Synod młodzieży jaki nosi w sercu papież Franciszek to nie tylko mówienie o młodych, ale to świadoma decyzja pozostawienia przestrzeni młodym ludziom, by zabrali głos w ważnych dla nich sprawach wiary. W tym kontekście Kościół stanął przed wielkim wyzwaniem, a nowością było wspomniane oficjalne spotkanie przed-synodalne, podczas którego trzy setki młodych miało okazję przekazać swój głos Kościołowi Powszechnemu bezpośrednio i bez „infiltracji” osób z zewnątrz.

Można zadać sobie pytanie: o co pytają młodzi ludzie Kościół, o co proszą Kościół? Niektórzy przedstawiciele konferencji episkopatów z różnych krajów twierdzą, że dzisiaj młodzi ludzie o nic nie pytają i niczego nie oczekują; co więcej: są zirytowani obecnością Kościoła i jego skandalami ekonomicznymi i seksualnymi. Z drugiej strony młodzi oczekują kapłanów, którzy będą potrafili wejść w dialog z nimi oraz oczekują jasnego stanowiska Kościoła w wielu trudnych sprawach. Po każdej z tych stron są mocne motywacje, które mówią, dlaczego młodzież bardzo często nie szuka u nas pomocy, a niejednokrotnie opuszcza i przestaje żyć Ewangelią. Istotnym problemem dla duszpasterzy jest kwestia, dlaczego nie mamy na młodzież wpływu wychowawczego.

Młodzież zaangażowana we wspólnoty, ruchy, duszpasterstwa akademickie itd. prosi o zmianę kierunku i pragnie, by Kościół stawał się domem, rodziną. Pragną Kościoła, który jest miejscem przyjęcia i gdzie można spokojnie przebywać. Młodzi podczas spotkania przed-synodalnego prosili o doświadczenie rodziny. Dla nas jako salezjanów ta informacja jest bardzo ważna i piękna, ponieważ otrzymaliśmy od Księdza Bosko to, co chętnie nazywamy duchem rodzinnym. Dla nas oczywiste jest, że młody człowiek u nas ma się czuć jak w domu, ma mieć poczucie afirmacji i akceptacji, poczucie bezpieczeństwa i może swobodnie powiedzieć co myśli i wyrazić swoje potrzeby bez skrępowania.

Wielu młodych prosi nas o przemyślenie celebracji liturgii. Temat ten powracał wielokrotnie i był poruszany przez konferencje episkopatów wielu krajów. Młodzi proszą o kapłanów, którzy będą pięknie celebrowali liturgię i będą o nią dbali. Pragną widzieć w księżach przyjaciół Boga. Niektórzy pytają Kościół o możliwość włączenia się w ewangelizację poprzez wolontariat. Młodzieży, której zaproponuje się konkretną, dobrze przygotowaną odpowiedzialność, daje się tym samym możliwość rozwoju i odnalezienia się w służbie innym. Czasami problemem ze strony księży jest brak propozycji, lub nieatrakcyjność tej propozycji. A młodzież czeka i pragnie się zaangażować, choćby miało to diametralnie zmienić ich życie.

Na watykańskim spotkaniu podkreślano, że punktem wyjścia propozycji powołaniowej może być jakaś pozytywna prowokacja, której integralną częścią będzie młodzież. Jest jeszcze wiele innych, mniejszych kwestii, które młodzież poruszyła podczas watykańskiego spotkania, np.: zdolność dialogu, który w Kościele i poza nim powinien być obecny. Młodzież czasami spostrzega też Kościół jako sędziego, który osądza innych, a w swoich często trudnych sprawach jest bardzo pobłażliwy. Dziękujemy Ojcu Świętemu, który pragnie wsłuchiwać się w głos młodych ludzi i pragnie przekazać ten głos całemu Kościołowi.

ks. Marcin Wosiek SDB

foto ze strony http://synodmlodziezy.pl/