Festyn dla Burych Misiów i nie tylko

  1 miesiąc temu     243 Views  

Dziś na Łosiówce odbył się festyn ku czci Matki Bożej Wspomożycielki Wiernych oraz upamiętniający jubileusz 35-lecia Wspólnoty Burego Misia w Krakowie. Od kilku lat duszpasterzem tejże wspólnoty jest ks. Robert Bieleń, rektor kościoła Matki Bożej Wspomożycielki Wiernych przy ul. Tynieckiej. Licznie przybyli goście, a wśród nich były zarówno osoby niepełnosprawne, jak również całe rodziny z dziećmi, mogli posłuchać śpiewu zespołu Kraków Gospel Choir lub kleryckiej kapeli Łoś Band. Kulinarnymi atrakcjami były kiełbaski z grilla oraz domowe ciasta. Oprócz tego dzieci miały możliwość fantazyjnego pomalowania twarzy, otrzymania pięknych zwierzątek stworzonych z podłużnych baloników, pobawienia się przy użyciu chusty Klanzy, a także puszczania mydlanych baniek. Nie mogli narzekać też amatorzy sportowej rywalizacji: chłopcy uczestniczyli w meczu piłki nożnej, młodzież (klerycka i nie tylko) wybrała siatkówkę, byli też chętni do przeciągania liny i przerzucania się balonami z wodą. Było naprawdę dużo świetnej zabawy i śmiechu!

Początki Wspólnoty Burego Misia sięgają 1983 r., kiedy to na krakowskich Plantach ks. Czesław Marchewicz, zmartwychwstaniec spotkał niepełnosprawnego Piotrusia wraz z mamą. Zaczęło się od rozmowy i prozaicznej pomocy oraz deklaracji indywidualnego przygotowania Piotrusia do przyjęcia Pierwszej Komunii Świętej. Współbracia zmartwychwstańcy znali więcej osób niepełnosprawnych, których przygotowywali do przyjęcia sakramentów i postanowili urządzać im regularne spotkania. Po roku został zorganizowany dla nich obóz na Kaszubach. Z biegiem czasu wspólnota się powiększała, a tam gdzie posyłany był do pracy duszpasterskiej ks. Marchewicz – organizował on kolejne wspólnoty tego typu – m.in. w Poznaniu i Bytomiu.

Właśnie na Kaszubach – w miejscowości Nowy Klincz 26 lat temu powstała Osada Burego Misia, w której żyją osoby niepełnosprawne razem z wolontariuszami. P. Anna Kornaus twierdzi, że główną ideą tego miejsca jest tworzenie relacji wolontariuszy (Bure Niedźwiedzie) z niepełnosprawnymi (Bure Misie). Natomiast ewentualna terapia, nauka czy opieka mają wynikać z tychże relacji. W osadzie co roku organizowane są obozy wakacyjne, w trakcie których organizowane są dla niepełnosprawnych warsztaty, zabawy, wycieczki i np. spływy kajakowe. To właśnie stamtąd przyjechał na festyn również Miś Truck, czyli samochód dostawczy z całą paletą świeżych, pysznych serów robionych przez Bure Misie i Niedźwiedzie.

ks. Krzysztof Cepil SDB