Rada Inspektorialna

ks. Adam Parszywka – Inspektor (prowincjał) Adam_Parszywka01mKs. Adam Parszywka – Inspektor

Kreatywny, pomysłowy, przedsiębiorczy, zaradny, medialny, przyjezdny, pracowity.

I wszystko jasne. To musi być Parszywka. Ksiądz Adam Parszywka.

Była niedziela i samo południe 5 lipca 1970 r. W Myślenicach przyszedł na świat jako piąte dziecko Anieli i Jana. Dzieciństwo przeżywa w pięknej i malowniczo położonej Trzebunii, gdzie z rodzinnego domu rozciąga się wspaniały widok na masyw górski. Ten czas wspomina jako „sielankowy”, choć naznaczony ciężką pracą i obowiązkami, szczególnie po śmierci ojca, który umiera gdy ma lat 11. Już wtedy nie boi się twórczej pracy i działań gospodarczych. Wspólnota rodzinna z którą stara się mieć bliski kontakt daje mu oparcie. Po ukończeniu Szkoły Podstawowej podejmuje edukację w Szkole Zawodowej w Mszanie Dolnej a po dwóch latach w Technikum Leśnym w Brynku. Pragnie zostać leśnikiem. Motywacją takiego zawodu jest kontakt z naturą i możliwość rozmyślania. W tym zawodzie najbardziej fascynuje Go odpowiedzialność nie naznaczona ramami godzin pracy. Również na łonie natury najbardziej odkrywa Pana Boga. Szukając swojego pomysłu na dalsze życie po maturze odczuwa rodzące się powołanie misyjne. Nie pragnie jednak być kapłanem ale świeckim misjonarzem. Razem z kolegą składa u Salezjanów w Warszawie taką deklarację wyjazdu na misje na 5 lat. Spotyka się jednak z odmową i jednocześnie zachętą: Jeśli chcecie jechać na misje to wstąpcie do Zgromadzenia Salezjańskiego. Pod wpływem pochodzącego z tej samej Trzebunii ks. Stanisława Oskwarka daje się namówić na rajd rowerowy dookoła Polski, organizowany przez Salezjanów. Rower na którym pojechał kupił sobie pracując cały miesiąc na budowie. Oprócz niego skompletował również plecach i nowe ciuchy oraz zafundował kolegom wyjazd nad morze. To właśnie na tych rajdach odkrywa, że Bóg powołuje go do posługi w Zgromadzeniu. Imponuje mu w Nim spontaniczność, radość i brawura z jaką posługują Salezjanie.

I tak w 1992 roku wstępuje do Nowicjatu w Kopcu, aby następnie kontynuować rozwój intelektualny w Krakowie. Wie jednak gdzie pragnie to powołanie realizować. Dlatego Brazylia, do której wyjeżdża już jako kleryk staje się spełnieniem pragnień. Będzie w niej w latach 1995 do 1999. Najpierw w Manaos a następnie Beleni. Tam zaczęte studia teologiczne kontynuuje następnie w Krakowie, aby ukończyć je napisaniem pracy magisterskiej. Będzie w niej analizował inkulturację na przykładzie Indian. Również po powrocie do kraju zarażony brazylijskim karnawałem, uczy młodzież tańców brazylijskich, które oprócz tzw „belgijskiego”, opanowały spotkania młodzieżowe. Święcenia kapłańskie przyjmuje w Krakowie w 2001 r., z rąk ówczesnego krakowskiego biskupa Kazimierza Nycza. Po święceniach przeżywa jednoroczny epizod pracy szkolnej w Świętochłowicach. Przełożeni dostrzegając potrzebę rozwoju animacji misyjnej powierzają mu ten sektor. Od 2003 r jest odpowiedzialny za Salezjański Wolontariat Misyjny „Młodzi Światu”. To w tej przestrzeni da się poznać jako odważny i twórczy organizator projektów realizowanych w kraju i na misjach. Kocha wymyślać różne nowe rzeczy. Dzięki takiej twórczej inicjatywie powstał w 2009 r Park Edukacji Rozwojowej oraz wiele projektów misyjnych realizowanych tam, gdzie nie ma możliwości aby to uczynić bez pomocy innych. Największym jednak dobrem dla niego jest człowiek, „żywy głosiciel Chrystusa”, jak sam mówi. Wysłał na misje 364 osoby a jego telefon ciągle jest zajęty. Od 2014 r, pracuje w komitecie Światowych Dni Młodzieży. Jest odpowiedzialny za komunikację medialną i biuro prasowe. Pomimo licznych obowiązków udało mu się napisać licencjat i jest w trakcie pisania doktoratu.
Prawdziwym jego hobby jest motocykl. Z tej pasji zrodziła się akcja „Iskra Miłosierdzia”. 140 motorów pod koniec czerwca 2016 r jedzie w pielgrzymce do Rzymu, aby spotkać się z papieżem Franciszkiem. Z wrażliwości serca pisze poezję, choć ciągle nie ma na nią czasu. Żyjąc bardzo skromnie, jednocześnie odznacza się estetyką ubioru i nowoczesnym stylem bycia. Z tego powodu jest częstym gościem mediów. Mówi po portugalsku i włosku.
Prawdziwy jego marzeniem jest aby „charyzmat księdza Bosko był prawdziwą awangardą w Kościele”.

Opracował ks. Andrzej Gołębiowski SDB

ks. Adam Paszek – wikariusz Inspektora Ks. Adam Paszek – wikariusz inspektora

Urodził się i wychował w Oświęcimiu. Od dzieciństwa był ministrantem a później lektorem w salezjańskiej parafii Miłosierdzia Bożego w Oświęcimiu na Zasolu, która jest parafią w „cieniu KL Auschwitz”, gdyż obejmuje troską duszpasterską teren byłego obozu koncentracyjnego, gdzie jego ojciec był wieloletnim zasłużonym przewodnikiem. Do powołania salezjańskiego dorastał bezpośrednio w kolebce salezjanów. W zakładzie salezjańskim odbył też asystencję. Krakowskie studia seminaryjne ukończył w Krakowie przypieczętowane pracą magisterską z teologii moralnej pt. „Obrona życia nienarodzonych w świetle polskich publikacji teologicznych w latach 1974-1989”, pisanej w Katolickim Uniwersytecie Lubelskim pod kierunkiem wybitnego ks. prof. dr hab. Janusza Nagórnego. Ponieważ pedagogika zawsze stała w centrum jego zainteresowań, po święceniach kapłańskich, podjął studia pedagogiczne na Wydziale Nauk Społecznych Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego, które ukończył w roku 1994 obroną pracy magisterskiej pt. „Postawy eklezjalne młodzieży z salezjańskich szkół średnich, pisanej pod kierunkiem ks. dra Antoniego Tomkiewicza. Podczas tych studiów uczęszczał również na zajęcia doktoranckie w Instytucie Teologii Pastoralnej Wydziału Teologii KUL, studiując Duszpasterstwo Rodzin. Studia te ukończył w roku 1995 zdając egzamin licencjacki. Od początku kapłaństwa związany z duszpasterstwem młodzieżowym, powołaniowym i akademickim. Był dyrektorem wspólnoty w Lublinie, postnowicjatu w Krakowie i wreszcie Zakładu Salezjańskiego w Oświęcimiu (Casa Madre). W 2011 został wybrany na urząd wikariusza inspektora. Interesuje się szczególnie systemem prewencyjnym, historią i turystyką. Prawdziwa pasja to góry, kajaki, wędkarstwo i narty.

Opracował ks. Andrzej Gołębiowski sdb

ks. Marian Kuc – Bóbrka, Ukraina marian_kucKs. Marian Kuc
Po kilku wypowiedzianych zdaniach nikt nie ma wątpliwość skąd pochodzi i gdzie kształtowało się jego życie. Piękny lwowski akcent przenosi nas do cudownego miasta leżącego na Ukrainie, gdzie 01.08.1973 roku zaczyna na własne oczy podziwiać piękny świat. Pomimo urodzenia we Lwowie zostaje ochrzczony w kościele rzymsko-katolickim w Mościskach. Z tamtych terenów bowiem pochodzą jego rodzice. Łącznie przekazali życie pięciorgu dzieciom ucząc ich polskości i przekazując wiarę. Będzie ona kontynuowana szczególnie w katedrze lwowskiej, gdzie Marian będzie przez lata ministrantem i gdzie w każdą niedzielę będzie z rodziną uczęszczał do kościoła. W latach 80-tych we Lwowie czynne są dwa kościoły rzymsko-katolickie. Oprócz katedry jest jeszcze kościół Św. Antoniego, w którym odbywa się kult. Władze państwowe nie sprzyjają rozwojowi religijnemu. Często robi się wszystko aby od niego odciągnąć. Będąc w Szkole Podstawowej do której uczęszcza przez 9 lat, tak jak wielu uczniów jest pionierem. Wtedy był to standard działania władz. W szkole słyszy że nie można i nie trzeba chodzić do kościoła. W niedzielę proponuje się młodzieży kino, występy kulturalne, teatr czy zbieranie makulatury. Pomimo niesprzyjających okoliczności jest ministrantem w kościele katedralnym. Ze zdziwieniem odkrywa, że ci sami nauczyciele, którzy w szkole nie każą chodzić do kościoła, są w nim obecni. Nie chodzą do cerkwi z obawy aby nikt ich nie rozpoznał i zobaczył ale do kościoła katolickiego, w którym szukają anonimowości.
W tym samym kościele poznaje Salezjanów. Jest nim ówczesny proboszcz ks. Andrzej Baczyński. Również ma bliskiego kuzyna, który wstępując do seminarium w Rydze, staje się później również Salezjaninem. To ks. Michał Nuckowski. Tereny lwowskie odwiedza też ks. Augustyn Dziędziel, który pomaga młodym w odkrywaniu powołania. Marian więc po ukończeniu szkoły średniej, która trwała 2 lata i po zdaniu matury nie ma wątpliwości co jest drogą jego powołania. Na pewno nie jest to elektronika, z którą może inni wiązali nadzieję.
Ze Zgromadzeniem wiąże się od 1992 r., kiedy rozpoczyna nowicjat w Kopcu. Kontynuuje formację w Krakowie aby następnie być asystentem w Korostyszewie i Oświęcimiu. Powrót do Krakowa kończy się pracą magisterską w której analizuje znaki i symbole w sakramencie kapłaństwa. To ostatni etap przed święceniami. Otrzymuje je we Lwowie, w tym samym kościele katedralnym w którym dojrzewał i formował się w latach swojej młodości. Kardynał Marian Jaworski nakłada ręce 16.06.2001 roku.

Nowowyświęcony kapłan udaje się do pracy duszpasterskiej do Odessy. Przez 2 lata posługuje jako wikariusz w kościele katedralnym a następnie pracuje w Centrum Młodzieżowym. Z pięknym miastem portowym jest związany do 2005 roku. Wtedy to na jeden rok przenosie się do Gatczyny, miasta znajdującego się w Rosji, położonego 45 km od Petersburga. Posługuje tam jako wikariusz w parafii Matki Bożej Szkaplerznej. Większość swojej posługi zwiąże jednak z Bóbrką, w której pracuje od 2006 roku. Najpierw jako wikariusz a od 9-ciu lat proboszcz i później dyrektor wspólnoty. Obecnie obowiązki duszpasterskie dzieli ze studiami, które podjął we Lwowie. Jest nią socjologia.

Jego pasją jest młodzież, z którą spędza wolny czas na grach i zabawach. W dzieciństwie zbierał znaczki, których jeszcze znaczną kolekcję ma do dzisiaj. Jednak prawdziwą pasję, której się oddaje są gołębie. Przy kościele w Bóbrce jest ich 20. Poświęca im czas i troskę, choć ciągle przegrywają z młodzieżą. Latając po okolicznym niebie nikt nie ma wątpliwości, ze to gołębie miejscowego proboszcza.

Opracował ks. Andrzej Gołębiowski SDB

ks. Michał Kaleta – dyrektor wspólnoty w Lublinie Ks. Michał Kaleta

Urodził się w 1958 roku i wychował w Kielcach, gdzie przygodę z salezjanami rozpoczął od parafii salezjańskiej Św. Krzyża. Atmosfera tego miejsca przyciągnęła go po przyjęciu Pierwszej Komunii świętej w 1967 roku, jak wielu innych chłopców do Liturgicznej Służby Ołtarza. Zdobywa w niej kolejne stopnie formacyjne od ministranta do lektora. Tamto miejsce i posługa duszpasterzy sprawiają, że decyduje się na wstąpienie do nowicjatu salezjańskiego, co ma miejsce w 1977 roku. Następnym przystankiem formacyjnym jest seminarium w Krakowie, przerwane rokiem asystencji w Oświęcimiu.
Uwieńczeniem czasu seminarium była obrona pracy magisterskiej, napisanej na Wydziale Teologii KUL pod kierunkiem ks. prof. Józefa Wilka SDB: „Zależność doświadczenia religijnego dziecka przedszkolnego od jego sytuacji rodzinnej na przykładzie doświadczenia sprawiedliwości” i święceniami kapłańskimi, które przyjął z rąk bpa Albina Małysiaka w 1985 roku.
Swoją pracę duszpasterską rozpoczął od Lublina gdzie przez rok czasu pełnił obowiązki katechety i kierownika LSO. Następnie w latach 1986 – 1989 podjął studia magistersko licencjackie na Wydziale Prawa Kanonicznego i Świeckiego KUL. Zakończone zostały uzyskaniem tytułu magistra prawa kanonicznego i obroną licencjatu napisanego pod kierunkiem O. prof. dra hab. Bronisława Zuberta OFM; „ Rada przełożonych zakonnych, powstanie i rozwój historyczny”.
Po ukończonych studiach podejmuje posługę w Seminarium na Łosiówce najpierw jako ekonom a następnie jako Administrator i odpowiedzialny za budowę nowego gmachu Seminarium. Jednocześnie pełni funkcje wykładowcy prawa kanonicznego.
Następnym etapem jest roczna praca wikariusza parafialnego w parafii na Dębnikach w latach 1996 – 1997, skąd zostaje posłany do pracy duszpasterskiej w Staniątkach. Odpowiedzialny za to dzieło, pełniąc obowiązki proboszcza Ośrodka Duszpasterskiego, przyczynia się do jego rozwoju.
Również taki sam rozwój dzieła kontynuuje w Oświęcimiu Zasolu, gdzie w latach 2004 – 2010 pełni rolę dyrektora i proboszcza parafii p.w. Miłosierdzia Bożego.
Praca duszpasterska nie przeszkadza mu w kontynuowaniu rozwoju naukowego. Jest on uwieńczony zakończeniem trzyletnich studiów doktoranckich i obroną pracy doktorskiej, napisanej na Wydziale Prawa, Prawa Kanonicznego i Administracji Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego Jana Pawła II. Dokonuje się to w 2007 roku pod kierunkiem ks. prof. dra hab. Stanisława Tymosza, w Katedrze Historii Źródeł Kościelnego Prawa Polskiego. Tytułem pracy jest „Eucharystia w ustawodawstwie synodalnym archidiecezji lwowskiej obrządku łacińskiego”.
Od 2010 roku pełni posługę dyrektora wspólnoty Św. Franciszka Salezego – wspólnoty inspektoratu i jednocześnie dyrektora Poligrafii Salezjańskiej. W tym samym roku został mianowany prze z Ks. Kardynała Stanisława Dziwisza sędzią w Sądzie Metropolitalnym w Krakowie. Pełni w dalszym ciągu funkcję wykładowcy Prawa Kanonicznego w naszym salezjańskim Wyższym Seminarium Duchownym w Krakowie.
Interesuje się teologią i prawem. W wolnych chwilach czyta książki i słucha muzyki

Opracował ks. Andrzej Gołębiowski sdb

ks. Marcin Kaznowski – dyrektor Zespołu Szkół w Krakowie m_kaznowskiKs. Marcin Kaznowski – dyrektor Zespołu Szkół w Krakowie

ks. Andrzej Król
ks. Adam Świta
ks. Gabriel Stawowy – ekonom inspektorialny Ks. Gabriel Stawowy

Swoje lata dziecięco-młodzieżowe spędził na Śląsku, gdzie uczył się prawdziwie dobrych obyczajów. Parafia w Woli, w której był ministrantem wychowała wiele powołań salezjańskich. Wpływ niewątpliwie miał blisko położony Zakład Salezjański w Oświęcimiu. Tam, też ks. Gabriel zetknął się jeszcze bliżej z duchowością ks. Bosko i rozeznał swoje powołanie. Pierwsze śluby zakonne złożył w 1985 roku i kontynuował swoje wykształcenie we wspólnocie junioratu, gdzie odkrył swoje zamiłowanie do języków obcych i rozpoczął naukę języka angielskiego. Posłuży on później do pełnienia posługi na stanowisku administratora w szkole języka angielskiego dla obcokrajowców De Sales English Language School w Irlandii, którą pełnił w latach1999 – 2000.
Seminarium salezjańskie ukończył obroną pracy magisterskiej na Papieskiej Akademii Teologicznej w Krakowie, której tematem był: „Dogmat o Wniebowzięciu Najświętszej Maryi Panny w perspektywie ekumenicznej” i święceniami kapłańskimi, przyjętymi w 1995 roku. Widząc realizację swojego powołania w misji szkolnej kontynuował swój rozwój intelektualny, którego zwieńczeniem było uzyskanie Certificate of Proficiency in English. W swojej posłudze salezjańskiej związany był do tej pory z dwoma szkołami: Zespołem Szkół Salezjańskich w Świętochłowicach, gdzie pracował jako katecheta i nauczyciel języka angielskiego oraz Zespołem Szkół Salezjańskich w Krakowie, gdzie pracował jako dyrektor szkoły w latach 2002-2011. Kiedy na osiedlu Piastów otworzyła się możliwość przejęcia placówki szkolnej został jej pierwszym dyrektorem. Stanął również na czele nowo erygowanej wspólnoty zakonnej bł. Augusta Czartoryskiego, która posługuje w tej placówce. Swoimi pasjami i pracowitością sprawił, że zarówno Gimnazjum jak i Liceum Ogólnokształcące, są przodującymi szkołami w Małopolsce. Posiada Kurs kwalifikacyjny z zakresu organizacji i zarządzania oświatą oraz certyfikaty uprawniające do przeprowadzania egzaminów maturalnych. Od 2006 roku pełni również funkcję odpowiedzialnego za sektor szkolnictwa w Inspektorii Krakowskiej oraz reprezentuje szkoły salezjańskie w Polsce na arenie międzynarodowej uczestnicząc w pracach ekipy koordynującej działania szkół salezjańskich w Europie. Jego hobby w okresie zimowym jest jazda na nartach, a w okresie wiosenno-zimowym rekreacyjna jazda na rowerze.

Opracował ks. Andrzej Gołębiowski sdb

POPRZEDNI RADCY OD 2010 ROKU

Ks. Wojciech Krawczyk

Duszpasterz młodzieży, animator młodzieżowych spotkań, rekolekcjonista. Urodził się w Kielcach, gdzie do pasji salezjańskiej dorastał w oratorium świętokrzyskim, przy boku ks. Józefa Ojczyka i ks. Józefa Marszałka. Podstawowym atutem jego salezjańskości jest niepowtarzalny uśmiech, który jak mówią, już na wejście, bez zbędnych słów, daje mu połowę sukcesu. Najbardziej jest spójny z gitarą i śpiewem, który rozwijał na zajęciach z emisji głosu zwieńczonych dyplomem. Jednak nie poszedł drogą kariery artystycznej jak jego imiennik. Prawdziwym trubadurem stał się poprzez pracę i zaangażowanie w sektorze duszpastersko młodzieżowym. Już praca magisterska „Powstanie, rozwój i działalność Oratorium Jezusa Młodzieńca w Krakowie” ukierunkowała jego zainteresowania. Pogłębiał je poprzez studia specjalistyczne z katechetyki na Akademii Teologii Katolickiej w Warszawie w latach 1991 – 1994. Następnie w latach 1994 – 1998 był pierwszym dyrektorem Salezjańskiego Centrum Wychowania i Duszpasterstwa Młodzieży, powszechnie znanym jako Centrum WDM. W tym miejscu pełnił również funkcje delegata inspektora do spraw młodzieży, a później delegata krajowego tegoż sektora. Był tym, który zapoczątkował organizację Ogólnopolskiego Forum Młodzieży. Następnie w latach 1998 – 2002 pogłębiał swoją specjalizację na studiach doktoranckich z zakresu katechetyki i teologii duszpasterstwa młodzieży na Papieskim Uniwersytecie Salezjańskim w Rzymie. Na tymże uniwersytecie obronił rozprawę doktorską pt.„Salezjański Program Wychowawczo-Duszpasterski w kontekście sytuacji młodzieży polskiej w latach dziewięćdziesiątych”. W latach 2004 – 2007 pełnił funkcję wikariusza inspektora. Od 2007 roku jest rektorem seminarium salezjańskiego w Krakowie. Pokolenia młodzieży wspominają graną i śpiewaną przez niego historię polskiej piosenki młodzieżowej. Jego pasją jest również narciarstwo, którym zaraził na zimowych obozach liczne grupy dziewcząt i chłopców.
Interesuje się problemami świata młodzieży, muzyką, pasjonują go góry i wszelkie formy turystyki.

Opracował ks. Andrzej Gołębiowski sdb

Ks. Bogusław Zawada – Ekonom inspektorialny Urodził się Radymnie a wychował w Przemyślu w parafii św. Józefa, gdzie mieszkał w słynnym „Fortepianie”. Jednym z epizodów dzieciństwa była posługa ministranta i lektora w salezjańskiej parafii. Jednak prawdziwa pasją jego życia był i jest sport, szczególnie piłka nożna. Takie kluby jak Polna, Czarni Staniątki czy włoski Orsa Faenza wystawiały go w pierwszym składzie. Bronił również bramki w Kleryckiej Lidze Piłkarskiej, z którą kilkakrotnie zdobywał tytuły mistrzowskie i indywidualne nagrody najlepszego bramkarza. Do zgromadzenia salezjańskiego wstąpił w 1985 roku, który ONZ ogłosił jako Rok Młodzieży. Krakowskie studia przerwał na asystencję w Faenza, która od średniowiecza słynie z wyrobów ceramicznych. Do dzisiaj utrzymuje z tego okresu wiele cennych przyjaźni. Święcenia kapłańskie przyjął z rąk bpa Małysiaka 11 czerwca 1994 r. Pracował w WDM, gdzie był jednym z trzech współbraci, którzy otwierali tę placówkę. Następnie administrator „Łosiówki” a od 2003 r. pełni funkcję ekonoma inspektorialnego . Swoją wiedzę poszerzał najpierw na Uniwersytecie Pedagogicznym, zakończonym napisaniem pracy która obejmowała „Terapię Psychodynamiczną”, oraz studia w Wyższej Szkole Biznesu – National – Louis University. Jest jednym z założycieli Salosu i od jego powstania nieprzerwanie pełni różne funkcje w jego zarządzie. Szczególnie w tej organizacji dał się poznać jako wspaniały organizator, przygotowując niejednokrotnie Savionalia, Ogólnopolskie czy Światowe Igrzyska Salosu, czy Mistrzostwa Europy. Ostatnio przygotował na wysokim poziomie międzynarodowy kongres ADMA, który w 2011 r. odbył się w Częstochowie. Oprócz sportu z prawdziwą pasją oddaje się robieniu limoncello a w przygotowaniu włoskiego jedzenia – specjalność makarony, może konkurować z wielkimi mistrzami światowych kuchni.

Ks. Jan Dubas

Urodził się i dzieciństwo spędził w Staniątkach. Tam również spotkał po raz pierwszy Salezjanów, którzy przybyli w to miejsce na zaproszenie krakowskiego kardynała. Do dnia dzisiejszego z sentymentem wspomina pierwszego salezjańskiego duszpasterza Staniątek, którym był ks. Henryk Badura. Obserwując posługę i świadectwo ks. Henryka i ks. Mariana Króla, będąc blisko ołtarza jako ministrant, rozpoznaje swoje powołanie. Postanawia je zrealizować w zgromadzeniu, do którego wstępuje w roku 1985. Od samego początku daje się poznać szczególnie jako dobry sportowiec, wielokrotnie zasilając kadrę seminaryjną na turniejach i rekreacjach. „Grałem jako obrońca”, tak mówi wspominając tamtą aktywność. Studia zostawia na dwa lata asystencji, którą odbywa w zakładzie w Oświęcimiu i w oratorium na Łosiówce, przy boku ks. Czesława Jabłeckiego. Zdobyte doświadczenia będzie wykorzystywał później w powierzonych mu zadaniach, które zawsze wykonuje z pasją i gorliwością. Seminarium salezjańskie kończy obroną pracy magisterskiej napisanej pod kierunkiem ks. prof. dra hab. Wojciecha Życińskiego, pod tajemniczym tytułem „Pneumahagijny wymiar działalności misyjnej Kościoła w świetle encykliki Jana Pawła II Redemptoris misjo”. Święcenia kapłańskie przyjmuje z rąk legendarnego już bpa Albina Małysiaka 11.06.1994 roku. Pierwszą placówką, w której przychodzi mu pełnić salezjańską i kapłańską posługę jest Przemyśl. W latach 1994 – 2000 jest tam opiekunem Salosu i katechetą w Liceum Ogólnokształcącym nr 2, Szkole Podstawowej nr 30 i Gimnazjum nr 25. Następnie w latach 2000 – 2002, pełni posługę katechety w internacie Zakładu Salezjańskiego w Oświęcimiu. Doceniając gorliwą pracę powierzona mu zostaje w 2002 roku placówka w Pogrzebieniu, gdzie pełni posługę dyrektora i proboszcza do roku 2008. Następnie taką samą posługę pełni od 2008 roku w Krakowie na Dębnikach. Jego pasją jest nieprzerwanie sport. Interesuje się również sprawami społecznymi i życiem Kościoła. W wolnych chwilach słucha muzyki.

Opracował ks. Andrzej Gołębiowski sdb

ks. Witalis Krzywicki

Opowieści o sobie są tak barwne i bogate, że sprawiają trudność w krótkim résumé przedstawiającym sylwetkę tego kapłana. Urodził się 19.08.1972 roku w Odessie (obecnie Ukraina). Początki wiary szuka u dalszej rodziny. Mając 15 lat sam prosi ją pierwsze poznanie Pana Boga, język, tradycję. Wszyscy którzy pamiętają czasy Związku Radzieckiego doskonale wiedzą, że wierność tym ostatnim tradycjom była bardzo ciężka do wyznawania i propagowania wokół siebie. Powie o tych czasach: „Sami organizowaliśmy spotkania duszpasterskie w sposób tajny. Spotkania młodych dla młodych, sami dla siebie”.
Tak jak większość wierzących z Odessy, swoje życie religijne i powołanie zawdzięcza osobie bez której Kościoła w tym miejscu na pewno by nie było. Charyzmatyczny kapłan ks. prałat Tadeusz Hoppe dał nie tylko podwaliny Kościoła strukturalnego, organizując jego początki ale również gromadząc wokół siebie i młodszych i starszych, dla których stawał się filarem niezłomnej wiary i prawdziwym przewodnikiem duchowym. W metrykach chrzcielnych Witalisa możemy wyczytać, że ten właśnie kapłan włączył go do wspólnoty Kościoła udzielając sakramentu chrztu, przygotował go do spowiedzi i komunii, stał się osobistym przewodnikiem duchowym i miał wpływ na wybór powołania.
Karierę naukową przyszły salezjanin rozpoczął od Szkoły Podstawowej w Odessie a następnie kontynuował w Szkole średniej uwieńczonej maturą. Wiedziony pytaniem o kształt swojego przyszłego życia rozpoczyna studia na wydziale hydrologii na jednym z dwóch najbardziej liczących się uniwersytetów, zajmującym się tymi kierunkami w całym CCCP. Wodne klimaty nie pochłaniają jednak bez reszty serca młodego studenta, który zamierza pływać po innych wodach, słysząc głos Tego, który woła po imieniu „wypłyń na głębię”. W 1989 roku porzuca roczną przygodę studenta i rozpoczyna nowicjat w Zgromadzeniu Salezjańskim, które na tamtych terenach stawia pierwsze kroki, stając się jednocześnie ostatnim takim nowicjuszem u sławnego prałata. Brak między innymi struktur naukowych sprawia udanie się do Grodna(Białoruś) i studia w Seminarium (1990 – 1991). Jest 01.01.1991 roku. W Odessie na ręce swojego formatora i przewodnika ks. Hoppego, Witalis staje się salezjaninem przez złożenie pierwszej profesji zakonnej. Data ta staje się dla niego nie tylko nowym rokiem ale i nowym rozdziałem życia. Na jego wpływ ma spotkanie i kontakty z ks. Augustynem Dziędzielem, dzięki którem trafia do Krakowa, by kontynuować formację i studia seminaryjne. Przerywa ten pobyt na roczną asystencję, którą odbywa w ukraińskim Korostyszewie, w którym później zostawi dużo serca i pracy. Następne lata formacji są zwieńczone ślubami wieczystymi i święceniami diakonatu, które mają miejsce w Rumii. Ostatnią prostą do święceń jest obrona pracy magisterskiej, napisanej i obronionej pod kierunkiem ks. prof. Ryszarda Rubinkiewicza o skomplikowanym tytule: „Aspekty pedagogiczne listów do Kościołów w Apokalipsie, 2 i 3”.
Święcenia kapłański przyjmuje 24 maja 1997 roku z rąk bpa Albina Małysiaka. Pracę kapłańską rozpoczyna od wielkiego powrotu na „stare śmieci”, do swojej Odessy. Obejmuje obowiązki wikariusza parafii Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny oraz kierownika oratorium. Dzisiaj ten kościół jest katedrą. Posługę tę spełnia w latach 1997 – 1999. Następnie staje się odpowiedzialnym za uruchomienie i powołanie do funkcjonowania Centrum Młodzieżowego, którego jest kierownikiem do 2003 roku. Od tego czasu przenosi się do Korostyszewa by pełnić w nim posługę aż do 2012 roku. Jest jednocześnie proboszczem parafii, kierownikiem oratorium, ekonomem domu i odpowiedzialnym za budowanie Centrum Młodzieżowego. Później będzie również pełnił funkcje dyrektora wspólnoty. Dostrzegając wiele pozytywnych cech, stanowiących prawdziwe atuty jego osoby zostaje powołany na sekretarza Konferencji Zakonów Męskich na Ukrainie oraz radcę inspektorialnego Europy Wschód.
Po włączeniu Ukrainy do inspektorii krakowskiej zostaje przeniesiony do pracy duszpasterskiej w Przemyślanach, gdzie obecnie pełni funkcję wikariusza dyrektora wspólnoty i ekonoma oraz kierownika oratorium. Swoim doświadczeniem i znajomością problematyki „wschodu” służy również w radzie inspektorialnej.
W wolnych chwilach fotografuje, słucha muzyki i gra na fortepianie, choć z uśmiechem dodaje: „szkoda, że grać nie umiem”.

Opracował ks. Andrzej Gołębiowski sdb

Ks. Tomasz Kijowski

Ks. Tomasz „Kiju” Kijowski, urodził się w Przemyślu 12 grudnia 1970, dzień przed wyborem towarzysza Edwarda Gierka na szefa PZPR. Na pierwszy rzut oka wydarzenia nie są ze sobą powiązane ale okazuje się, że dzieciństwo małego Tomka było szczęśliwe nie tylko dzięki wspaniałym rodzicom: Jerzemu i Alidii, ale również dzięki pomarańczom, które pojawiły się w Polsce w epoce gierkowskiej.
Od zawsze Tomek był przezywany. I z powodu odstających uszu i z powodu „głupich” kreskówek, i z powodu nazwiska. Wiele razy przez to płakał. Szybko jednak uporał się z tą traumą i dziś czasami nie wiadomo jak ma na imię ale wiadomo, że to „Kiju”.
Wielki wpływ na dojrzewającego młodzieńca mieli przemyscy salezjanie. Tam był ministrantem i lektorem; po raz pierwszy występował na deskach salezjańskiego teatru w Misterium Męki Pańskiej i Jasełkach; grał na trąbce w orkiestrze; zdzierał trampki grając w piłkę oraz jeździł na rowerówki do przemyskich fortów. U nich też wypił pierwszą kawę, którą pokochał od „pierwszego spojrzenia”.
Jednak nie salezjanom zawdzięcza zarażenie się bakcylem Bieszczad. To wychowawca, Pan Marek Parol po raz pierwszy zabrał go w te czarodziejskie góry w roku bodaj 1984. Wspomnienie tego wiatru na Połoninie Caryńskiej jest ożywczą siłą w wielu momentach życia.
Wstąpił do Zgromadzenia zaraz po maturze (1989) wiedziony przekonaniem, że „ta droga to niekończąca się, słoneczna przygoda”. Po trzech latach zauważył, że przygoda się nie kończy ale pojawiają się chmury. Polubił je jednak, gdyż Bieszczady w deszczu są prawdziwsze.
Śluby wieczyste złożył 15 września 1996 roku na Colle Don Bosco w bardzo międzynarodowym towarzystwie.
Napisał pracę magisterską prezentującą wyższość cnoty nad nakazem w jednych, niepranych spodniach.
23 maja 1998 roku, w dniu imienin swojej dawnej dziewczyny i w przeddzień uroczystości Maryi Wspomożycielki, otrzymał święcenia kapłańskie z rąk rodaka – bp. Adama Śmigielskiego.
Pierwsza i najważniejszą miłością jego życia stało się Oratorium Świętokrzyskie, gdzie pracował przez 8 lat. Tam został dziennikarzem i twórcą cyklu spotkań pod tytułem „Kto szuka ten żyje”.
W międzyczasie wrócił na 4 lata do Krakowa, gdzie w ramach grupy Gaudium, dał początek Rajdowi Pikuś, który z założenia jest turystycznym triatlonem: góry – kajaki – rowery.
Lubi Hrabala, Raz Dwa Trzy, Wolną Grupę Bukowinę, jazz. Nie bardzo rozumie i czuje postmodernistyczną sztukę. Może dlatego, że w dzieciństwie strzelał z karbidu zamkniętego w puszkach Inki. Obecny na portalach społecznościowych, gdzie bez skrępowania umieszcza swoje zwariowane zdjęcia i udostępnia wszelkie dane kontaktowe.
Myśl, która porusza go od dłuższego czasu, to zdanie: „lasciati attirare dal fascino dei posti vuoti”, co w osobistym tłumaczeniu ma się tak: „niech cię pociąga urok pustych miejsc”. Może o tym rozmawiać do rana pod warunkiem, że będzie dobre wino i makaron al dente.